Budowlą w podatnika, czyli o podatku od nieruchomości

W tym miesiącu Prezydent RP podpisał ustawę z dnia 20 lutego 2015 roku o zmianie ustawy – Prawo budowlane oraz niektórych innych ustaw. W art. 1 pkt 1 lit. a wspomnianej nowelizacji wprowadzono nową definicję obiektu budowlanego, przez który będzie się rozumieć: budynek, budowlę bądź obiekt małej architektury, wraz z instalacjami zapewniającymi możliwość użytkowania obiektu zgodnie z przeznaczeniem, wzniesiony z użyciem wyrobów budowlanych. Przypomnijmy przy tym, że zgodnie z art. 1a pkt 2 ustawy o podatkach i opłatach lokalnych budowla rozumiana jest jako obiekt budowlany w rozumieniu przepisów prawa budowlanego niebędący budynkiem lub obiektem małej architektury, a także urządzenie budowlane w rozumieniu przepisów prawa budowlanego związane z obiektem budowlanym, które zapewnia możliwość użytkowania obiektu zgodnie z jego przeznaczeniem. 

Na wstępie należy wyjaśnić, że dotychczas definicja obiektu budowlanego powiązana była z podziałem na budynki, budowle lub obiekty małej architektury, przy czym budowla wyjaśniana była jako “całość techniczno-użytkowa wraz z instalacjami i urządzeniami”. W art. 3 pkt 3 Prawa budowlanego wymieniano przy tym rodzajowe przykłady budowli, a więc obiektów budowlanych, które nie są budynkiem, ani obiektem małej architektury.

Przedstawiana wyżej zmiana nie ma większych konsekwencji na gruncie przepisów prawa budowlanego. Można zgodzić się z poglądami o doprecyzowującym charakterze nowelizacji, która – co warto podkreślić – w tym zakresie nie była wolna od przypadkowości. W Druku nr 2710 nie ma o niej wzmianki. Rzecz jednak w tym, iż dotyka problemów podatkowych. W prasie słusznie dostrzeżono problem tzw. instalacji wewnętrznych, których status podatkowy był wyjątkowo sporny.

Przypomnijmy, że chodziło i chodzi o opodatkowanie instalacji wewnętrznych (w budynku) służących prowadzeniu procesów produkcyjnych, a więc takich, które nie wiążą się ściśle z możliwością użytkowania obiektu (budynku) zgodnie z przeznaczeniem. Ukształtowało się w tym zakresie orzecznictwo sądów administracyjnych, w którym przyjmowano, że tego typu instalacje są powiązane z budynkiem i nie stanowią odrębnego przedmiotu opodatkowania. Posługiwano się przy tym argumentacją specjalistyczną, luźno powiązaną z konstrukcją podatku od nieruchomości. Innymi słowy, spór o charakter takich instalacji wewnętrznych został rozstrzygnięty na korzyść podatników, za czym przemawiały zarówno argumenty dotyczące związków z budynkiem, jak również definicja (ogólna) budowli. Instalacja wewnętrzna nie do końca stanowiła “całość techniczno-użytkowa”.

Nowelizacja może podejście do instalacji wewnętrznych zmienić. Nawet bowiem jeżeli wykażemy, że nie stanowią one całości techniczno-użytkowej (związek z budynkiem), to przecież ich istnienie powiązane jest ściśle z funkcją, którą mają spełniać (do czego są przeznaczone). Ciekawe, czy i kiedy jednostki samorządu terytorialnego wywołają spór w tym zakresie i jak on się skończy dla podatników…