“Czasowy” brak audytora wewnętrznego jednak karalny…

W ramach sporów skarbowych podnosiliśmy temat trudności w zatrudnieniu audytora wewnętrznego oraz wątpliwe konsekwencje takiego stanu w ramach dyscypliny finansów publicznych. Podkreśliliśmy między innymi, że: wątpliwości budzi specyficznie sformułowany art. 18a: Przepis ten nie jest najlepiej sformułowany. Oznacza bowiem, że ustawodawca przewiduje sankcje za zaniechanie prowadzenia audytu wewnętrznego wskutek niezatrudnienia lub niezawarcia umowy (por. wpis: „Czasowy” brak audytora wewnętrznego w jednostce a odpowiedzialność za naruszenie dyscypliny finansów publicznych). Zdarza się, że kierownicy jednostek zderzają się z problemem kadrowym, który może skutkować przypisaniem odpowiedzialności za naruszenie dyscypliny finansów publicznych. Sprawą ponowienie zajęła się Główna Komisja Orzekająca.

W orzeczeniu z dnia 10 listopada 2016 roku (sygn. akt BDF1.4800.49.2016) przyjęto, że: Czynem bezprawnym w rozumieniu art. 18a ustawy jest zaniechanie prowadzenia audytu wewnętrznego, niezależnie od czasu, w jakim jednostka sektora finansów publicznych pozbawiona była audytu. Do naruszenia dyscypliny dochodzi zatem wówczas, gdy audyt nie jest prowadzony, w związku z niezatrudnieniem audytora (na podstawie umowy o prace albo umowy o świadczenie usług). Tym samym znamiona przedmiotowe naruszenia dyscypliny finansowej wypełnia już jeden dzień nieprowadzenia audytu wewnętrznego. Warto podkreślić ostatnie zdanie sprowadzające się do naruszenia wskutek braku zatrudnionego audytora wewnętrznego nawet przez “jeden dzień”.

Niestety przyznać trzeba, że orzeczenie jest spójne z brzmieniem art. 18a ustawy o odpowiedzialności za naruszenie dyscypliny finansów publicznych: Naruszeniem dyscypliny finansów publicznych jest zaniechanie prowadzenia audytu wewnętrznego w jednostce sektora finansów publicznych do tego zobowiązanej, wskutek niezatrudniania audytora wewnętrznego albo niezawierania umowy z usługodawcą. Wykładnia tego przepisu, w powiązaniu z ustawą o finansach publicznych wprowadza obowiązek nie tylko zatrudnienia, lecz zabezpieczenia kadrowego. Znamiona przedmiotowe czynu zostaną bowiem wypełnione nawet przy bardzo krótkim okresie braku zatrudnionego audytora wewnętrznego.

W przytoczonej sprawie kierownik bronił swoje stanowisko tym, iż brak audytora wewnętrznego starano się wypełnić pracownikami wewnętrznymi (“przesunięcie” kadrowe), ale nie było osób chętnych. Po czasie zatem podjęto decyzję, że skoro rekrutacja wewnętrzna okazała się nieskuteczna, należy podjąć działania na zewnątrz. Komisja Orzekająca uznała za dowiedzioną okoliczność podejmowania działań wewnętrznych, ale uznała je za zbyt opieszałe, jak również podkreśliła, że możliwość zatrudnienia “zewnętrznego” audytora wewnętrznego była oczywista. Nie przychylono się również do braku szkodliwości dopuszczenia się naruszenia dla finansów publicznych. Komisja podkreśliła wręcz, że złamano podstawowe zasady gospodarki finansowej jednostek sektora finansów publicznych, przy czym na marginesie należy jednak dodać, że zarzuty nie dotyczyły wyłącznie art. 18a.

Wydaje się, że przyjęcie w art. 18a konstrukcji naruszenia formalnego w miejsce materialnego będzie powodował w przyszłości szereg problemów praktycznych. Potwierdzają się bowiem uprzednio formułowane zastrzeżenia sprowadzające się do zagrożenia, iż art. 18a działać będzie dyscyplinująco w zakresie zatrudnienia, a nie prowadzenia audytu wewnętrznego. Nieprawidłowości związane z prowadzeniem audytu wewnętrznego w jednostce, w tym wręcz poprzez zaniechanie jego prowadzenia nie stanowią naruszenia dyscypliny finansów publicznych, o ile jednostka (kierownik) zatrudni audytora wewnętrznego…