Czekoladka a napój alkoholowy (i wyrób akcyzowy)…

Podatki i system podatkowy może i należą do skomplikowanych zagadnień ekonomiczno – prawnych, ale bez wątpienia nie pozwalają nawet na chwilę o sobie zapomnieć. Nie tak dawno pisaliśmy o problemie producenta lodów, a ujawnił się kolejny problem gastronomiczny. Ściślej: gastronomiczno – podatkowy… Tym razem poszło o cukierki z zawartością alkoholu. W mediach nawet zaczęto się zastanawiać i przeprowadzać doświadczenia, ile czekoladek z alkoholem należy zjeść, aby wprawić się w stan upojenia alkoholowego albo przynajmniej osiągnąć efekt jednego piwa… Pytanie, o co w tym wszystkim chodzi i co spór o czekoladkę z alkoholem ma wspólnego z podatkami?

Otóż ma. Zgodnie z art. 2 ust. 1 pkt 1 ustawy o podatku akcyzowym wyrobami akcyzowymi są między innymi napoje alkoholowe, którymi z kolei (art. 92) są: alkohol etylowy, piwo, wino, napoje fermentowane oraz wyroby pośrednie. Każda z wymienionych pozycji została szczegółowo zdefiniowana w ustawie o podatku akcyzowym, w tym odwołano się do właściwego kodowania statystycznego. Nikt jednak nie zastanawiał się bliżej nad tym, czy napój alkoholowy musi być cieczą, czyli… napojem. Okazuje się, że nie jest to wcale takie oczywiste.

Przykładowo, tajemnicze wyroby pośrednie, kategoria dopełniająca zakres przedmiotowy napojów alkoholowych, zdefiniowane zostały jako: wszelkie wyroby o rzeczywistej objętościowej mocy alkoholu przekraczającej 1,2% objętości, lecz nieprzekraczającej 22% objętości. Wprost odpowiedzi na pytanie, czy wymogiem jest stan ciekły, czy nie, trudno znaleźć w pozostałych definicjach. Na podstawie podniesionego problemu nasuwa się szereg spostrzeżeń dotyczących możliwych konsekwencji. Obok bowiem aspektów podatkowych są ograniczenia w dystrybucji napojów alkoholowych. Istnieje zatem uzasadniona wątpliwość, czy sklep spożywczy oferujący czekoladki z alkoholem jest jeszcze spożywczym, czy może już monopolowym. Warto się również zastanowić nad oceną zachowania sprzedawcy, który gimnazjaliście sprzeda takie czekoladki albo babcia poczęstuje nimi wnuczka…

Na powyższe problemy oczywiście nakładają się podatki. Innymi słowy, pion celny (obsługujący podatek akcyzowy) winien zastanowić się nad oceną aktywności zawodowej producentów, importerów oraz sprzedawców czekoladek z alkoholem. Z pewnością będziemy przypatrywać się doniesieniom medialnym, a o sporach skarbowych na tym tle będziemy na bieżąco informować. Spożycie czekoladek nabiera bowiem innego znaczenia, alkoholowego i podatkowego znaczenia…