Wiele się mówi na temat skomplikowanych przepisów prawa finansowego. Źródłem powinności są nie tylko akty prawne, ale i wytyczne, okólniki, zarządzenia wewnętrzne. Okopujemy się wyrokami sądów administracyjnych, uchwałami regionalnych izb obrachunkowych, orzeczeniami Głównej Komisji Orzekającej, interpretacjami przepisów prawa podatkowego, ale i komentarzami oraz publikacjami eksperckimi. Obok wątpliwości, co do poprawności działania pojawia się ryzyko odpowiedzialności – za naruszenie dyscypliny finansów publicznych, pracowniczej, cywilnej, porządkowej, ale i politycznej, jak również karnej skarbowej.

Spór merytoryczny kierownika jednostki sektora finansów publicznych, beneficjenta czy podatnika, to jednak początek, wprowadzenie do sporu. Równolegle musimy pamiętać o procedurze, w tym przede wszystkim o zasadach postępowania dowodowego.

Nie trzeba daleko szukać przykładów, które prezentują, w czym tkwi klucz do zrozumienia, o czym dyskutujemy. Poniżej link do artykułu na temat planowanych zmian w systemie podatku od towarów i usług. Podstawowe (systemowe) prawo podatnika do odliczenia podatku naliczonego miałoby być powiązane z “udziałem wykorzystania dla celów działalności gospodarczej w wykorzystaniu ogółem” składnika majątkowego. Brzmi dziwnie? Brzmi. Kowalski może to ogarnąć? Może… ale jak?

Wyobraźmy sobie teraz ewidencję wykorzystywania owego komputera. Kowalski zasadniczo wykonuje przy pomocy tego urządzenia zamówienia, przelewy, sporządza dokumenty, ale i ma podgląd do danych systemu księgowego. Zdarza się, że Kowalski analizuje oferty kontrahentów, przegląda strony internetowe potencjalnych współpracowników, ale i wykorzystuje portale społecznościowe w celach marketingowych.

Niestety… tutaj zaczyna się problem. Kowalski przy okazji dokonał przelewu prywatnego, skupił bilet na mecz, ale przeglądał oferty biur podróży. Związek z działalnością gospodarczą wątpliwy….

…zaczyna się kontrola. Ustalenia faktyczne są takie, że zasadniczo komputer służył działalności gospodarczej, ale istnieje prawdopodobieństwo, że czasami jednak komputer miał inne przeznaczenie. Nie można jednak jednoznacznie stwierdzić, a przepisy nie pozwalają “na oko” oceniać udziału. Mamy zatem procedury szacunkowe. Kontrolowany twierdzi, że przelew był powiązany z działalnością, mecz to spotkanie biznesowe, a biura podróży organizują imprezy integracyjne… Kontrolujący dążą do zaprzeczenia twierdzeniom kontrolowanego. Istota sporu sprowadza się zatem nie tyle (albo nie tylko) do sporu merytorycznego związanego z brzmieniem przepisu, co do sporu o fakty lub o ich interpretację, jak również o sposób i możliwości ich wykazania.

http://podatki.gazetaprawna.pl/komentarze/840604,jedlak-vat-bez-od-liczenia.html