Jednolity podatek, czyli PIT, ZUS, NFZ łącznie

W mediach coraz więcej informacji dotyczy koncepcji podatku jednolitego. Jest to pojęcie względnie tylko nowe, ale przyznać trzeba, że zainteresowanie koncepcją jest aktualnie bardzo duże. Wbrew jednak obiegowym opiniom pomysł nie ma wyłącznie charakteru konstrukcyjnego, ale przede wszystkim budżetowy. PIT, ZUS czy NFZ, a ściślej opodatkowanie dochodów osobistych, obciążenie pracy czy składka zdrowotna to pojęcia związane z istniejącymi funduszami: uniwersalnym oraz celowymi.

Dla Kowalskiego jednolity podatek kojarzy się przede wszystkim z uproszczeniem sposobu rozliczenia z organami administracji publicznej. Słusznie można przyjąć, że wartością dodaną pomysłu jest zastąpienie kilku operacji rozliczeniowych – jednym przelewem.

Rzecz w tym, iż przejście od owych kilku operacji do jednego przelewu stanowi duże wyzwanie. Przede wszystkim podatek dochodowy od osób fizycznych, składki na ubezpieczenia społeczne czy składka zdrowotna stanowią źródło finansowania różnych funduszy. PIT powiązany jest budżetem państwa oraz poprzez udział w podatkach centralnych z budżetami jednostek samorządu terytorialnego. Z kolei tzw. ZUS, czyli składki na ubezpieczenia społeczne powiązany jest z funduszem celowym – FUS. Składka zdrowotna natomiast powiązana jest z funduszem celowym administrowanym przez Narodowy Fundusz Zdrowia. Wszystko byłoby w porządku, gdyby nie fakt konieczności dokonywania transferów pomiędzy funduszami, w tym przede wszystkim z funduszu uniwersalnego (budżetu państwa) do funduszy celowych. Wspomniane transfery wypaczają istotę wyodrębniania funduszy celowych.

Wyeliminowanie funduszy celowych nie jest realne w istniejących warunkach systemowych, ale powiązanie rozliczenia podatkowego ze składowym już tak. Innymi słowy, zastąpienie zobowiązań z tytułu podatku dochodowego od osób fizycznych, z tytułu składek na ubezpieczenia społeczne oraz z tytułu składki na ubezpieczenie zdrowotne zobowiązaniem z tytułu tzw. podatku jednolitego jest możliwe. Należy jednak uporządkować opodatkowane źródła przychodów z tytułami ubezpieczeniowymi, w tym zadecydować, czy mają mieć one charakter obligatoryjny. Nie jest to zatem zabieg scalenia danin, lecz zabieg systemowego uporządkowanie rozliczeń przy jednoczesnym uwzględnieniu konieczności realizacji zadań publicznych z zakresu zabezpieczenia społecznego.

Podsumowując, wyrazić należy pogląd o konieczności prowadzenia równoległych prac budżetowych i konstrukcyjnych, aby koncepcja jednolitego podatku stała się realnym rozwiązaniem, spełniającym pokładane w nim oczekiwania podatników i zapewniającym finansowanie zadań publicznych na odpowiednim poziomie.