Kotlet schabowy kosztem, czyli zmiana interpretacji o kosztach reprezentacji przez Ministra Finansów

W dniu 12 września 2016 roku Minister Finansów zmienił indywidualną interpretację przepisów prawa podatkowego z dnia 15 listopada 2010 roku (znak: DD6.8221.30.2016.MNX). Działanie Ministra Finansów na podstawie art. 14e pkt 1 o.p. nie wywołało jednak już dawno tak dużego zainteresowania serwisów informacyjnych. Chodzi bowiem o sprawę codzienną, z którą wielu przedsiębiorców spotyka się działając celem osiągnięcia zysku; sprawę o znaczeniu zupełnie podstawowym – kosztowy charakter spotkań biznesowych.

Przypomnijmy, że zgodnie z art. 16 ust. 1 pkt 28 u.p.d.o.p. nie uważa się za koszt uzyskania przychodów kosztów reprezentacji, w szczególności poniesionych na usługi gastronomiczne, zakup żywności oraz napojów, w tym alkoholowych. Analogiczne wyłączenie wynika z art. 23 ust. 1 pkt 23 u.p.d.o.f. Są to przepisy znane każdemu podatnikowi podatku dochodowego od osób prawnych oraz podatku dochodowego od osób fizycznych. Rozpoznawalność przepisu nie jest jednak wynikiem wagi finansowej wyłączenia kosztowego, lecz brakiem legalnej definicji “reprezentacji”, a więc również “kosztów reprezentacji”.

Wytyczne interpretacyjne dotyczące pojęcia reprezentacji wynikają z bardzo bogatego orzecznictwa sądowo-administracyjnego, w tym przede wszystkim wyroku NSA z dnia 17 czerwca 2013 roku, sygn. akt II FSK 702/11. Sąd przyjął przede wszystkim, że każda spraw powinna być przedmiotem odrębnej oceny ze względu na rodzaj konkretnych wydatków kwalifikowanych jako koszty reprezentacji oraz podkreślił, że decydującymi kwalifikatorami nie mogły być ani miejsce świadczenia usług gastronomicznych ani też przypisana im cecha bliżej nie określonej “wystawności”, “przepychu” czy też “okazałości”. Są to istotne kwestie, ponieważ czynią zarówno z miejsca świadczenia (spotkanie biznesowe poza siedzibą podatnika) oraz cech wystawności, przepychu oraz okazałości kryteria pomocnicze, lecz nie przesądzające.

We wspomnianym orzeczeniu wyjaśniono, że celem kosztów reprezentacyjnych jest stworzenie pewnego wizerunku podatnika, stworzenie dobrego obrazu jego firmy, działalności etc., wykreowanie pozytywnych relacji z kontrahentami. Oceniając, czy dane koszty mają charakter reprezentacyjny, należy patrzeć właśnie przez pryzmat ich celu. Innymi słowy, uznano, że tylko cel wydatku (wyłączny bądź dominujący) w postaci wykreowania obrazu podatnika (uwypuklenie zasobności, profesjonalizmu) czyni koszty reprezentacyjnymi. Sąd w wyroku z dnia 17 czerwca 2013 roku wyraźnie podkreślił, że wspomniana uwaga dotyczy również wydatków na usługi gastronomiczne, zakup żywności oraz napojów, w tym alkoholowych. Nie są one kosztami podatkowymi wówczas, gdy mają charakter reprezentacyjny.

W tych okolicznościach warto ponownie wspomnieć o eksploatowanym w ostatnich dniach temacie zmiany interpretacji przez Ministra Finansów. Minister podkreślił, że: Wydatki na zakup artykułów spożywczych w szczególności: kawy, herbaty, napojów bezalkoholowych, słodyczy itp. na poczęstunki dla kontrahentów w siedzibie Spółki oraz wydatki na zakup usług gastronomicznych podczas spotkań z kontrahentami poza siedzibą Spółki, o ile nie służą budowaniu korzystnego jej wizerunku stanowią koszty uzyskania przychodów. W istocie wspomniana zmiana jest zgodna z wytycznymi wynikającymi z ww. wyroku NSA z dnia 17 czerwca 2013 roku, a więc wpasowuje się w stanowisko wyrażone i zaakceptowane przez praktykę gospodarczą ponad trzy lata temu. Minister Finansów odnosząc się do interpretacji z 2010 roku w istocie potwierdził jedynie (i aż), że była ona nieprawidłowa. Sensacji w tym przypadku nie ma. Sądy administracyjne i Minister Finansów przychylnie odnoszą się do jedzenia “biznesowego”.