PIT: dochód studenta a rozliczenie osoby samotnie wychowującej

Niewiele uwagi poświęca się starej i okrzepłej instytucji opodatkowania dochodów osób samotnie wychowujących dzieci podatkiem PIT. Aspekty prorodzinne w konstrukcji PIT dostrzegamy przede wszystkim we wspólnym opodatkowaniu małżonków lub tzw. uldze na dziecko. Ostatnie jednak temat stał się o tyle medialny, że w krótkim czasie zapadły fundamentalne dla takich rozliczeń orzeczenia NSA. Niestety orzeczenia te wprowadziły sporo zamieszania.

Przypomnijmy, że art. 6 ust. 4 ustawy o PIT wprowadza mechanizm rozliczeniowy sprowadzający się do możliwości opodatkowania dochodów osób samotnie wychowujących dzieci w ten sposób, że od połowy dochodu oblicza się podatek w podwójnej wysokości. Abstrahując od szczegółów technicznych należy podkreślić, że dzieckiem w rozumieniu tego przepisu może być osoba ucząca się, która nie ukończyła 25 roku życia. Warunkiem jest jednak, aby taka osoba nie uzyskała dochodu łącznie przekraczającego tzw. kwotę wolną. W art. 6 ust. 4 pkt 3 przyjęto wprost pojęcie “dochodów polegających opodatkowaniu na zasadach określonych w art. 27 lub art. 30b”.

NSA rozstrzyga spory podatkowe, co się po wspomnianym pojęciem dochodów kryje. Innymi słowy, chodziło o odpowiedź na pytanie, czy dochodem jest suma przysporzeń majątkowych po odliczeniach czy przed odliczeniami, a więc czy składki ZUS są uwzględniane przy tym limicie, czy też nie. NSA w wyroku z dnia 10 listopada 2015 roku, sygn. akt II FSK 2163/13 przyjął, że: prawodawca przyjął, iż przy określaniu kwoty uprawniającej do zastosowania ulgi z tytułu wychowania pełnoletniego dziecka, należy uwzględnić kwotę odpowiadającą podstawie obliczenia podatku, do której odwołują się art. 27 i art. 30b u.p.d.o.f. To od tej kwoty zależy bowiem bezpośrednio wysokość należnego podatku dochodowego oraz to, czy dziecko będzie w ogóle zobowiązane do jego uiszczenia. Tym niemniej jednak w orzeczeniu z dnia 15 grudnia 2015 roku, sygn. akt II FSK 3000/13 NSA przyjął, że: dochód podlegający opodatkowaniu, o którym mowa w art. 6 ust. 4 pkt 3 ustawy, należy rozumieć jako dochód, o którym stanowi art. 9 ust. 2 ustawy. Tak rozumianym dochodem posługuje się ustawodawca w art. 26 ust. 1 mówiąc o dochodzie ustalonym zgodnie z art. 9 u.p.d.o.f. Wyjście poza pojęcie dochodu rozumianego zgodnie z art. 9 ust 2 ustawy prowadziłoby do odmiennych konsekwencji interpretacyjnych. Pomniejszenie tego dochodu o określone kwoty prowadzi bowiem do ustalenia podstawy wymiarowej a nie ustalania limitu dla stosowania prawa ulgi na dziecko. Do niej z kolei stosuje się przepisy art. 27 ustawy w celu obliczenia podatku.

Łatwo zauważyć, że NSA wydał dwa odmienne orzeczenia. Limit bowiem albo jest odnoszony do podstawy opodatkowania, albo do dochodu (bez odliczeń). Innymi słowy, uwzględnienie przez rodziców dochodu np. studenta wymaga nie tylko skrupulatności, ale również “szczęścia” interpretacyjnego. Rzecz w tym, iż wprowadza to chaos, który nikomu i niczemu nie służy. Wydaje się, że zaistniała sytuacja stanowić może przykład wykorzystania przez organy podatkowe, w analogicznych sprawach, art. 2a ordynacji podatkowej.