PIT: Kłopotliwa zaliczka za grudzień

Pojęcie optymalizacji podatkowej, jak również unikania czy uchylania się od opodatkowania są terminami właściwymi dla oceny zachowania podatnika, a więc podmiotu biernego opodatkowania. Określanie działań organów podatkowych mianem optymalizacji byłoby co najmniej dziwaczne, by nie napisać – błędne. Czy jednak rzeczywiście nie powinniśmy do zbioru pojęć podatkowych wprowadzić takich zagadnień jak optymalizacja podatkowa organów podatkowych czy też unikanie lub uchylanie się organów podatkowych od przyjęcia daniny publicznej z negatywnymi konsekwencjami na podatnika…

… ostatnio w mediach (np. Firmy płacą zaliczki na PIT. A Skarbówka i tak żąda od nich odsetek) dokonano analizy praktyki interpretacyjnej organów podatkowych w zakresie zaliczki na PIT za miesiąc grudzień. Chodzi o art. 44 ust. 6 zd. trzecie i czwarte ustawy o PIT: (…) Zaliczkę za ostatni miesiąc lub ostatni kwartał roku podatkowego podatnik wpłaca w terminie do 20 stycznia następnego roku podatkowego. Podatnik nie wpłaca zaliczki za ostatni miesiąc lub odpowiednio kwartał, jeżeli przed upływem terminu do jej wpłaty złoży zeznanie i dokona zapłaty podatku na zasadach określonych w art. 45. Wydaje się, że wspomniana regulacja jest czytelna i jasna. Zastępując system zaliczki za listopad w podwójnej wysokości, fiskus wprowadził możliwość wpłacenia zaliczki za grudzień we właściwej wysokości w kolejnym roku podatkowym (a zarazem budżetowym). Innymi słowy, podatnik musi zapłacić zaliczkę za grudzień do 20 stycznia następnego roku podatkowego albo złożyć zeznanie roczne i zapłacić podatek do tego terminu.

Jest to rozwiązanie jasne, proste, a przy tym zapobiegające praktyce “szukania kosztów” w listopadzie.

Czy jednak aż takie proste? Z doniesień medialnych wynika, że organy podatkowe w bardzo specyficzny sposób traktują zaliczkę za grudzień. Jest nią tylko zapłata do dnia 20 stycznia (włącznie), a każde opóźnienie powoduje, że podatnik nie ma możliwości uiszczenia już zaliczki i to nawet z odsetkami. Innymi słowy, jeżeli zaliczkę za grudzień wpłacimy np. 3 lutego i do tego nawet doliczymy odsetki za opóźnienie, to organ podatkowy i tak nie zaliczy płatności na poczet zaliczki, a co za tym idzie powstanie nam podstawa rozstrzygnięcia odsetkowego. Proste? Proste. Można? Można. Optymalizujemy dochody podatkowe sektora finansów publicznych? Oczywiście, że tak. Jest wpłata, ale przyjmujemy, że jej nie ma. Jak podatnik w kwietniu złoży zeznanie, to się wezwie w ramach czynności sprawdzających, wszcznie kontrolę podatkową lub nawet postępowanie podatkowe i trochę odsetek jeszcze dopłaci.

Oczywiście powyższa interpretacja jest pewnym uproszczeniem. Zaliczka za grudzień nie jest szczególnym rodzajem płatności, z jakimś zawitym terminem uniemożliwiającym wykonanie zobowiązania z opóźnieniem (sankcja w postaci odsetek), ale problem rzeczywiście istnieje i wynika z zupełnie innych instytucji prawa podatkowego. Zgodnie z zasadami ordynacji podatkowej zaliczka na podatek traktowana jest na analogicznych zasadach jak podatek, ale jednak jest odrębną płatnością i może stanowić zaległość podatkową (art. 51 par. 2). Rzecz w tym, iż z chwilą powstania zobowiązania podatkowego za cały rok podatkowy, zobowiązania z tytułu zapłaty zaliczek wygasają. Podatnik zobowiązany jest do zadeklarowania i wpłacenia podatku dochodowego od osób fizycznych, przy uwzględnieniu zaliczek należnych (art. 45 ust. 4 ustawy o PIT). Jeżeli wysokość zaliczek była inna lub ich nie zapłacono, wówczas organ podatkowy nabywa kompetencję do wydania decyzji określającej wysokość odsetek (art. 53a par. 1).

W tym miejscu zaczyna się problem, ale i zarazem pytanie, czy można wpłacić zaliczkę na podatek dochodowy od osób fizycznych po zakończeniu roku podatkowego. Teoretycznie nie ma takiej możliwości, ponieważ po zakończeniu roku podatkowego powstaje zobowiązanie podatkowe z tytułu podatku za cały rok podatkowy. Organ podatkowy (po zakończeniu roku podatkowego) nie wydaje decyzji, z której wynika konieczność uregulowania zaliczki w określonej wysokości. Ma on kompetencję do wydania jedynie wspomnianej wyżej decyzji odsetkowej, a ewentualne zaległości dotyczyć już będą tylko podatku rocznego. W praktyce zatem zaliczka za grudzień, płatna w styczniu następnego roku jest ewenementem, ale i zarazem wyjątkiem dopuszczonym przez ustawodawcę. Wszelkie płatności dokonane po dniu 31 grudnia są zatem traktowane jako płatności dotyczące podatku rocznego, a nie zaliczek (wyjątek – płatność zaliczki za grudzień w terminie ustawowym). Warto o tym pamiętać, ponieważ dla oceny działania organu podatkowego podstawowe znaczenie ma odpowiedź na pytanie, czy zaliczka za grudzień niezapłacona do 20 stycznia (włącznie) staje się zaległością podatkową czy też nie. Wydaje się, że jest to zaległość podatkowa, ale podstawy działania organów podatkowych, negujące taką możliwość, wcale nie są takie kontrowersyjne.