O istocie zasady dwuinstancyjności postępowania podatkowego pisaliśmy w ubiegłym roku. Jest to fundamentalna zasada, którą sprowadzić można do obowiązku dwukrotnego rozpoznania sprawy, czyli konieczności przeprowadzenia dwukrotnie postępowania wyjaśniającego, dwukrotnego ustalenia stanu faktycznego i dwukrotnej wykładni przepisów prawa (cyt. za WSA w Lublinie). Jest to zatem podstawowe uprawnienie podatnika, które jednak często przez organ odwoławczy nie jest należycie przestrzegane, o czym również pisaliśmy szerzej w ubiegłym roku: Postępowanie odwoławcze – droga “na skróty”Biorąc zatem pod uwagę styk istoty wspomnianej zasady z praktyką postępowań odwoławczych warto przemyśleć sprawę planów dotyczących wprowadzenia postępowania jednoinstancyjnego.

Wywołany wyżej temat staje się coraz bardziej aktualny medialnie, aczkolwiek problem jest zdecydowanie szerszy. Rezygnacja całkowita z postępowania dwuinstancyjnego nie jest chyba możliwa. Planuje się raczej wprowadzenie modyfikacji wspomnianej zasady poprzez wnioskowe postępowanie o charakterze odwoławczym, sprowadzające się do ponownego rozpatrzenia sprawy. Czy słusznie?

Pomysł na jednoinstancyjne postępowanie najczęściej uzasadnia się ekonomiką procesową oraz słabością postępowań odwoławczych, prowadzonych metodą kontroli rozstrzygnięcia, a nie ponownego zbadania merytorycznego sprawy. Pierwszy argument jest rzeczywiście częściowo zasadny i nie da się ukryć, że prowadzenie postępowania w taki sposób, że po kontroli podatkowej prowadzone są jeszcze “dwa” postępowania podatkowe o charakterze merytorycznym znaczenie absorbuje zarówno podatnika, jak i aparat podatkowy. Drugi argument jest tym bardziej celny, że na rażące naruszenie art. 127 o.p. zwracają uwagę sądy administracyjne.

Rzecz jednak chyba w tym, iż powyższe argumenty nie uzasadniają rezygnacji z postępowania dwuinstancyjnego a stanowisko o wadliwości działania organów administracji podatkowej. Rzetelnie przeprowadzona kontrola podatkowa nie tylko przyspiesza postępowanie podatkowe, co umożliwia podatnikowi obronę własnego interesu przed organem pierwszej instancji, a następnie odwoławczym. Często jest jednak niestety tak, iż wszczęcie postępowania podatkowego traktowane jest jako automatyczne przedłużenie kontroli podatkowej, co kończy się odwołaniem od decyzji (stanowiącej wierne odzwierciedlenie wyników kontroli podatkowej zawartych w protokole) i postępowaniem odwoławczym. Niestety w ramach postępowanie odwoławczego następuje “jedynie” kontrola rozstrzygnięcia, a więc podatnik o swoje interesy musi walczyć przed sądem administracyjnym, co powinno być wyjątkiem a nie zasadą. Koszty społeczne takiej procedury są znaczne.

Ukrócenie powyższej praktyki poprzez wyeliminowanie postępowania odwoławczego (merytorycznego) nie jest jednak rozwiązaniem problemu, a raczej jego “przeniesieniem” na sądy administracyjne. W ramach bowiem sądów administracyjnych sprawa rozpoznawana byłaby “drugi raz”. Rzecz w tym, iż sądy administracyjne są tylko i aż sądami kontroli, a nie kolejną instancją w szeroko rozumianym postępowaniu podatkowym. Wymagałoby to zatem przebudowy sądownictwa administracyjnego, w tym przede wszystkim w zakresie dotyczącym postępowania dowodowego.

Kolejnym problemem, z którym będzie trzeba się zmierzyć jest wykonalność decyzji. Kilka lat temu koszmar wykonalności decyzji organów pierwszej instancji został ograniczony. Powrót do natychmiastowej wykonalności decyzji organu pierwszej instancji wydaje się być niemożliwy. Warto to również brać pod uwagę przy ewentualnych projektach.

Trzecią wreszcie sprawą jest możliwość uelastycznienia procedur podatkowych, wprowadzenie postępowania uproszczonego, przyspieszonego, przy wykorzystaniu doświadczeń innych procedur znanych polskiemu systemowi prawnemu. Uwaga ta dotyczy zwłaszcza postępowania dowodowego, w tym korzystania z wiedzy specjalistycznej.

Wydaje się zatem, że zacząć należałoby od osób, które prowadzą postępowania podatkowe. Obserwowana praktyka oderwana jest bowiem nie tylko od zasady dwuinstancyjności, ale również od zasad przekonywania i działania w sposób budzący zaufanie do organów podatkowych. Będziemy na bieżąco śledzić proces legislacyjny w tej sprawie.