Rozliczenia w bitcoinach – wyzwanie dla organów podatkowych

Pojęcie bitcoinów nie jest nowe, ale systematycznie zdobywa coraz większe zaufanie uczestników rynku. Początkowo bitcoiny traktowano jako ciekawostkę, quasi-walutę, specyficzny instrument finansowy o charakterze rozliczeniowym. Obecnie bitcoin zaczyna pełnić funkcję płatniczą i chociaż nie jest prawnym środkiem zwalniania z zobowiązań, to jednak trudno twierdzić, że nie jest środkiem wymiany, a i powoli można zacząć rozpoznawać w nim miernik wartości. Są to cechy pieniądza. Abstrahując jednak o zagadnień towarzyszących rozpoznaniu pieniądza, bitcoin stanowi wyzwanie dla organów podatkowych.

W pierwszej kolejności wątpliwości dotyczą źródła przychodów. Jeżeli bitcoin nie jest pieniądzem, to uzyskanie (osiągnięcie, otrzymanie) bitcoinów w zamian za towar lub usługę zbliżone będzie do wymiany, transakcji barterowej. W tych okolicznościach można bronić poglądu, że jest to działalność handlowa i gdy odbywa się w ramach działalności profesjonalnej, stanowi źródło przychodów z pozarolniczej działalności gospodarczej. Aktywność okazjonalna może skutkować rozpoznaniem przysporzeń majątkowych objętych źródłem przychodów z praw majątkowych.

W dalszej kolejności, nie bez wątpliwości, obrót bitcoinami uznaje się za odpłatne świadczenie usług na gruncie ustawy o VAT, przy czym charakter usługi jest dyskusyjny. W jednej z interpretacji podatkowych Dyrektor Izby Skarbowej w Poznaniu podkreślił, że “Bitcoin” pełni funkcje elektronicznej waluty. Niemniej jednak, Bitcoin jako system wirtualnej waluty nie posiada uregulowania w przepisach prawa. Waluta ta nie ma żadnego centralnego organu, ani jakiejkolwiek instytucji sprawującej nad nią nadzór. Na gruncie polskiego prawa “Bitcoin” nie może być traktowany na równi z prawnym środkiem płatniczym, bowiem nie funkcjonuje on jako instrument rynku pieniężnego w rozumieniu odrębnych przepisów. W świetle obowiązujących przepisów prawa, “Bitcoin” nie jest walutą uznawaną jako prawny środek płatniczy. Nie jest również stosowany w rozliczeniach międzynarodowych w sensie prawnym, ponieważ nie posługują się tym żadne instytucje publiczne. Nie funkcjonuje jako instrument rynku pieniężnego. (…)

Należy przyglądać się rozwojowi bitcoinów, ponieważ ekonomicznie ich zastosowanie zbliża je do pieniądza, a prawnie ciągle są czymś nie do końca zdefiniowanym. Ostrzeżenia Ministerstwa Finansów zdają się potwierdzać, że nie ma jeszcze zwartej koncepcji systemowego podejścia do tego “zjawiska” występującego na rynku z coraz większą intensywnością.