Skutki upałów a koszty podatkowe

Ostatnio przez media przetoczyły się opinie na temat podatkowych aspektów szkód spowodowanych upałami. Rzeczywiście, warunki atmosferyczne są okolicznościami towarzyszącymi wielu przedsiębiorcom. Wpływają one albo korzystnie, albo niekorzystnie na wyniki prowadzonej działalności gospodarczej. Oczywiście nie ma problemu, gdy przedsiębiorca korzystając z “pięknych okoliczności przyrody” osiąga większe przysporzenia majątkowe (czyt. dochody) podlegające opodatkowaniu. Co jednak, gdy owe “okoliczności” powodują straty, a nawet szkody? Sprawa nie jest już tak oczywista.

Przede wszystkim strata lub wręcz szkoda stanowią z założenia zmniejszenie korzyści ekonomicznych danego okresu, albo poprzez zmniejszenie przychodów, albo wręcz zwiększenie kosztów. Rzecz w tym, iż kategoria “kosztu” należy do najbardziej złożonych z fiskalnego punktu widzenia. Organy skarbowe wywołując spory często odmawiają przedsiębiorcy prawa do ryzyka (a więc do uznania straty lub szkody za koszt podatkowy), a co za tym idzie – podważają celowość wydatku powiązanego z chęcią naprawienia straty (szkody).

Przyjrzyjmy się definicji: Kosztami uzyskania przychodów są koszty poniesione w celu osiągnięcia przychodów lub zachowania albo zabezpieczenia źródła przychodów. Wspomniana, bardzo pojemna znaczeniowo definicja, budzi szereg sporów z organami skarbowymi, które mają tendencję do władczego oceniana charakteru poniesionego wydatku (wydatków). W istocie osią sporu z fiskusem jest “przeznaczenie” wydatku, który przede wszystkim – zdaniem skarbówki – musi (a przynajmniej – powinien) doprowadzić do uzyskania przychodu.

Nie można zgodzić się z tak rygorystycznym podejściem. W ramach prowadzonej działalności gospodarczej jest miejsce na wydatki “chybione”, powiązane z błędnymi gospodarczo decyzjami lub wręcz wynikające z ryzyka charakteryzującego określoną działalność gospodarczą. Elementem aktywności zawodowej, w tym przede wszystkim działalności gospodarczej jest ryzyko. Ziszczenie się ryzyka nie może być oceniane jako zdarzenie nadzwyczajne w znaczeniu podatkowym, lecz jako element prowadzonej działalności. Skoro tak, to negatywne następstwa dla prowadzonej działalności gospodarczej w oczywisty sposób wiążą się z kategorią kosztu.

Przechodząc do sprawy upałów, które towarzyszyły polskim przedsiębiorcom w lipcu i sierpniu częstokroć doprowadzając do poważnych strat, konieczności naprawienia szkód. Nie wytrzymywały maszyny chłodzące, psuły się klimatyzatory, zniszczeniu ulegały artykuły spożywcze. Czy tego typu negatywne skutki powiązane z poniesionymi wydatkami mogą być uznane za koszt podatkowy? Jakkolwiek trudno o jednoznaczne stanowisko, ponieważ każdy spór wymaga indywidualnego podejścia, to jednak istnieją silne argumenty prawnopodatkowe przemawiające za podatkowym charakterem takich wydatków. Prowadząc spór z organem skarbowym warto pamiętać, że sądy administracyjne odmawiają działaniom organów administracji podatkowej prawa do uznaniowości (por. np. wyrok WSA w Warszawie z dnia 23 lipca 2004 roku, sygn. akt III SA 949/03: O celowości ponoszenia wydatków, związanych z prowadzoną działalnością gospodarczą, w tym również o podejmowaniu nowych rodzajów i kierunków działalności gospodarczej, decyduje podmiot prowadzący działalność gospodarczą, a nie organ podatkowy.