Spory skarbowe z ZUS, czyli umowa o dzieło na cenzurowanym

Wdanie się w spór z Zakładem Ubezpieczeń Społecznych dla ubezpieczonych lub płatników składek oznacza drogę przez nieznane. Niby charakter przepisów zbliżony do podatkowych; niby podobna procedura; niby zbliżone środki zaskarżenia… a jednak spór skarbowy z ZUS jest jedynym w swoim rodzaju.

Zacznijmy jednak od początku, czyli interpretacji przepisów o systemie ubezpieczeń społecznych. Teoretycznie składka na ubezpieczenie społeczne konstrukcją przypomina daninę publiczną. Zakres podmiotowy (ubezpieczony, płatnik), zakres przedmiotowy (tytuł do ubezpieczenia), podstawa wymiaru składki, stawka i terminy płatności świadczą o możliwości przeniesienia praktyki interpretacyjnej z przepisów prawa podatkowego. Abstrahując zatem od – przynajmniej teoretycznej odpłatności świadczenia (przejęcie ryzyk społecznych takich jak starość, choroba, wypadek przy pracy czy niezdolność do wykonywania pracy) – składka na ubezpieczenie społeczne powinna “przypominać” podatek lub opłatę publiczną.

Rzecz w tym, iż wykładnia wielu przepisów ma charakter “zasłyszany”, przez co należy rozumieć rozliczanie składek na ubezpieczenia społeczne według reguł wynikających z komunikatów ZUS lub praktyki ich stosowania. Stąd czasami poszukiwanie osób związanych z ZUS celem potwierdzenia, czy rozliczamy wszystko prawidłowo…

… gorzej, gdy ZUS zmieni praktykę i zacznie kontrolować. Oczywiście wymieniona w protokole kontroli nieprawidłowość nie jest jeszcze decyzją, ale należy liczyć się, iż w niedalekiej przyszłości organ rentowy wyda decyzję, której następstwem będzie konieczność naprawienia nieprawidłowości. Odwołanie od takiej decyzji dla wielu przedsiębiorców (płatników) oznacza wyzwanie. Wymogi formalne odwołania nie przypominają tych z procedury podatkowej. Organem odwoławczym nie jest bowiem organ administracyjny wyższego rzędu, lecz sąd powszechny. Stąd potocznie o odwołaniu od decyzji ZUS mówi się, zupełnie słusznie – pozew przeciwko ZUS.

Sąd powszechny rozpoznając odwołanie (pozew) nie jest jednak typowym organem odwoławczym, kolejną instancją. Przepisy k.p.c. uczyniły z sądu powszechnego – sąd kontroli, a więc z założenia pozycja odwołującego wobec ZUS powinna się “wyrównywać”.

Warto o powyższych aspektach proceduralnych pamiętać. Doniesienia medialne mogą świadczyć o intensyfikacji aktywności kontrolnej ZUS w zakresie pojęcia dzieła. Umowy o dzieło są i w najbliższym czasie będą na cenzurowanym. Warto w tym miejscu podkreślić, że pojęcie dzieła na gruncie przepisów prawa cywilnego rozumiane jest dość szeroko, choć zakres tego pojęcia jest sporny. Ubezpieczony lub płatnik składek nie są zatem w tej walce bez szans…