Sprzeciw kontrolowanego “na wszystko” podczas kontroli podatkowej

Jednym z uprawnień ochronnych podatnika jest możliwość złożenia w ramach kontroli podatkowej sprzeciwu. Przedsiębiorca na podstawie art. 84c ustawy o swobodzie działalności gospodarczej może poprzez sprzeciw kwestionować naruszenie określonych reguł dotyczących przeprowadzanej kontroli podatkowej. Procedura jest relatywnie prosta. Organ kontroli wstrzymuje się z czynnościami, rozstrzyga sprzeciw, wydaje postanowienie o kontynuowaniu czynności lub odstąpieniu od niej. Podatnik ma jeszcze dodatkowo możliwość zażalenia postanowienia o kontynuowaniu czynności (czyli negatywnego rozstrzygnięcia sprzeciwu). Co się jednak dzieje, gdy podatnik wnosi sprzeciw, co do czynności, które nie są objęte takim uprawnieniem?

Na powyższe pytanie bardzo trudno udzielić jednoznacznej odpowiedzi. Nie ma bowiem jednoznacznych przepisów, które wyjaśniałyby, w jaki sposób ma się zachować organ kontroli. Z jednej bowiem strony taki sprzeciw nie może być przedmiotem procedowania, a z drugiej strony należy to (brak możliwości wniesienia sprzeciwu wobec konkretnej czynności) stwierdzić. Praktyka organów kontroli wypracowała tzw. postanowienia o niedopuszczalności sprzeciwu, co jest o tyle słuszne, że rozstrzyga się w ten sposób kwestię wpadkową. Trudno natomiast podzielić pogląd o słuszności informowania kontrolowanego zwykłym pismem o stanowisku organu albo wręcz o wydawaniu zaskarżalnego postanowienia o kontynuowaniu czynności.

Abstrahując od powyższego, łatwo zauważyć, że składając sprzeciwy “na wszystko”, co nam się subiektywnie nie podoba w ramach kontroli podatkowej, zmuszamy organ do podjęcia działań, których treść i forma są problematyczne. Co więcej, prawidłowość rozstrzygania o sprawach wpadkowych może być podstawa środków zaskarżenia. Nie ulega już chyba jednak wątpliwości, że odmowa rozpatrzenia sprzeciwu nie podlega zaskarżeniu do sądu administracyjnego (por. uchwała NSA ze stycznia 2014 roku), a więc liczyć możemy jedynie na postępowanie odwoławcze.